TL;DR
Z końcem września 2026 zamykamy Polufkę po ponad 15 latach działalności. Stworzyliśmy miejsce wyjątkowe, przestrzeń licznych spotkań i nasz drugi dom. A wszystko to dzięki wspaniałym ludziom, którzy dmuchali w nasze skrzydła, pracowali z nami, odwiedzali i wspierali na różne sposoby. Dla wszystkich DZIĘKUFKA!
Dziękufka dla tych, bez których byśmy nie otworzyli Polufki
Nasze marzenie o tym, by otworzyć własny pub nie spełniłoby się, gdyby nie rodzina. Jesteśmy dozgonnie wdzięczni za ogromne wsparcie – logistyczne, mentalne, finansowe, prawne – oraz niezachwianą cierpliwość i wiarę w nas. Rodzice, Kasiu, Wojtku, Magdo i pozostali członkowie naszej kochanej rodziny – DZIĘKUJEMY!
Ogromny wkład w otwarcie Polufki miała także nasza druga rodzina, z którą nie wiążą nas wprawdzie braterstwo krwi ani podpisy notarialne, ale okazali nam wielkie wsparcie, dmuchali w nasze żagle i zakasywali rękawy do wspólnej pracy. Większość z nich znamy z internetowej gry Reddragon, która stworzyła przyjaźnie na całe życie, związki i mnóstwo innych wartościowych relacji. Jeśli kiedykolwiek przeczytacie, że internet rozbija więzi, a gry to samo zło, wiedzcie, że to totalny bullshit 🙂
Dziękujemy w tym miejscu zwłaszcza Yaśkowi, który remontował i otwierał z nami lokal ramię w ramię. Ślemy pozdrowienia i podziękowania dla pozostałych członków naszego teamu remontowego: Taty Zbyszka, Wujka Ryśka, Shediego, Kerzaja i każdego, kto położył choć jeden kabel lub płytkę.
Jesteśmy wdzięczni Politechnice Gdańskiej, za zaufanie, profesjonalizm niepozbawiony serdeczności oraz ogromną wyrozumiałość w trudnym czasie pandemii. Współpraca z Panią Katarzyną Lesiewicz oraz pozostałymi Pracownikami Centrum Zakwaterowania Politechniki Gdańskiej to była dla nas przyjemność i zaszczyt.
Dziękujemy także osobom, które dbały o nasze bezpieczeństwo oraz komfort prowadzenia i rozwijania działalności – prawnikom, brokerom oraz księgowym. Mama Iwona, Wojtek, Kangur, Beo, Krav i pozostali „robiący w papierach” – duża w tym Wasza zasługa, że po 15 latach żegnamy się w dobrej kondycji i zamykamy jedne drzwi, mając już otwarte kolejne.
Dziękufka dla tych, którzy nadawali Polufce kształt
A co to jest Polufka?
Szczególne podziękowania należą się Uglukowi, bo bez niego Polufka nie zostałaby Polufką. Siedząc przy barze w pubie Duszek, gdzie stawialiśmy pierwsze kroki w gastronomii, usłyszeliśmy, jak kolega Vill pyta kolegę Ugluka „To co, po lufce?”. Filozoficzna odpowiedź „A co to jest Polufka?” stała się początkiem pięknej historii. A skoro już przy Duszku jesteśmy, dziękujemy Mamie Jagodzie, która stworzyła nietuzinkowe miejsce, będące naszą areną ćwiczeń w obszarze przedsiębiorczości i gastronomii oraz niewątpliwą inspiracją.
Nazwę już mieliśmy, ale potrzebowaliśmy logo. Z pomocą przyszedł Krzysiek Maszerowski i powołał do życia charakterystyczny napis z lufką w środku, który widzicie na górze tej strony. Przez lata ulegał on pewnym modyfikacjom na różnych materiałach, ale core pozostał niezmienny i jest wyryty głęboko w naszym DNA. Po latach dał też podstawę do stworzenia logo naszej drugiej i wkrótce głównej działalności – Polufka Serwis.
Tak nas widzą, jak nas malują
Będąc przy grafikach, chcemy serdecznie podziękować wszystkim osobom, które budowały naszą identyfikację wizualną. W szczególności dziękujemy Ani Holik, która przez pierwsze lata tworzyła wszystkie nasze materiały – menu tostowe, potykacze, banery, plakaty czy ulotki. Pałeczkę od niej przejęła Dominika Turowska, zostając autorką najbardziej rozpoznawalnych grafik Polufki, m.in. koszulki. Jej projekty były wielokrotnie wykorzystywane, stając się inspiracją do stworzenia okrągłego logo – stempla, który widzicie chociażby na polufkowych ciastkach czy szyldzie nad wejściem. Wracamy do tej grafiki, żegnając się z Wami ostatnim piwem.
Kłaniamy się też Paulinie Belter – naszej byłej barmance i bardzo zdolnej architektce – która stworzyła kultowe plakaty Polufki, tablicę w ogródku oraz dwustronne menu, z którego korzystamy do dziś. Ściskamy Natalię Szymankiewicz, która od pandemii projektuje dla nas piękne rzeczy, w tym etykiety naszego wina, kawy i dwóch polufkowych piw – 10/10 oraz Dziękufka. Z Natalią współpracujemy też zawodowo przy festiwalu Hevelka, gdzie odpowiada za całą identyfikację wizualną.
Za realizację materiałów graficznych przez lata odpowiadała nieistniejąca już drukarnia Gryf przy Hallera, a w ostatnich latach również nasi wspaniali sąsiedzi – Agrafico. O naszą widoczność na mieście, a zwłaszcza na uczelniach, dba Łukasz Juszczak z Posterx. Dziękujemy za profesjonalizm, wieloletnią, dobrą współpracę i polecamy te firmy z pełnym przekonaniem.
Polufka – nasza miejscówka!
Nigdy nie mieliśmy ambicji zostać instamiejscówką. Raczej chcieliśmy tworzyć miejsce, w którym sami czujemy się dobrze, z nadzieją, że i goście poczują się w Polufce jak w domu. Poza oczywistym faktem, że Polufkę tworzą ludzie (najlepsi pod słońcem!), chcemy też zaznaczyć, że wiele osób dbało o nią jak o swój drugi dom. Nie sposób wymienić wszystkich, ale kłaniamy się w pas wszystkim, którzy remontowali lokal i naprawiali to, co się zepsuło. Na szczególne uznania zasługują Ewa i Tomek Radomscy, nasze złote rączki, ale też producenci tapicerowanych lóż na dole, które diametralnie zmieniły komfort; nowego baru, po którym od lat piszemy oraz kultowych, ręcznie malowanych desek na shoty. A bez lufki nie ma Polufki!
Dziękujemy też naszym barmańskim ekipom remontowym, z którymi zdzieranie firan, skuwanie stalaktytów, machanie wałkiem i inne ekstremalne zajęcia były doskonałą rozrywką. Anita, Radek, Pauka, Natka, Ksawery, Martyna, Marta, wszystkie siostry i bracia po pędzlu – Dziękufka! Za wieloletnią dbałość o Polufkę – kwiaty, które nie miały lekkiego życia, wystój świąteczny czy halloweenowy, plakaty, ozdoby z podkładek – dziękujemy Marcie.
Prezentowaliśmy się Wam przez te lata w określony sposób także dzięki zdjęciom. Serdecznie dziękujemy wszystkim odpowiedzialnym za sesje zdjęciowe: Dominice Śnieg (do tej pory widujecie jej zdjęcia grzańców, tostów czy lufek), Karolowi Woźniakowi (sfotografował regały pełne planszówek, lodówki wypełnione piwami i inne objawy dobrobytu), Wiktorii Kosewskiej (sfotografowała naszych barmanów i gości tak dobrze, że po 8 latach nadal czasem widzicie ich twarze), Natalii i Dawidowi Urbanom (za dwie sesje pełne kolorów i pozytywnego flow), Edycie Mielewczyk (za profesjonalne zdjęcia lokalu). Na koniec dziękujemy za każde zdjęcie wykonane w Polufce, bo dzięki nim uśmiechamy się i przywołujemy wspomnienia.
Polufka w sieci
Ślemy podziękowania również twórcom i administratorom naszej strony internetowej, na której teraz jesteście, a która przez lata prezentowała polufkowe menu, listę transmisji sportowych i katalog planszówek oraz pozwalała zarezerwować stolik. Stronę polufka.pl stworzył Paweł Holik (Holas) i administrował nią przez pierwsze lata. Potem przeszła pod skrzydła Justyny i Michała Wazgirdów, zwanych Cyrylami i dorobiła się części serwisowej. Dziękujemy wszystkim wymienionym, którzy tak dobrze zadbali o nasze pozycjonowanie, że z pytaniami o transmisje meczowe czy planszówki dzwoniono do nas z każdego zakątka Polski, a teraz sprawy mają się podobnie z wynajmem rollbarów. Coraz mniej jest zdziwionych ludzi, pytających „A co to jest Polufka?”. Doceniamy ten fame!
Dziękujemy mediom, które o nas pisały i pomagały dotrzeć do ludzi. Szczególne podziękowania należą się trojmiasto.pl, na łamach którego od lat prezentujemy swoją ofertę i wydarzenia. Na tym portalu też wielokrotnie o nas pisano, zwłaszcza w kontekście planszówek i sportu. Kiedy przeczytaliśmy artykuł o naszym pożegnaniu, wzruszyliśmy się. Jesteśmy wdzięczni za dostrzeżenie i docenienie naszej wieloletniej pracy. Dziękujemy także Maciejowi Antończykowi, który przeprowadził z nami wywiad w ramach cyklu Ludzie Trójmiasta. Uznanie Polufki za kultowe miejsce, którego historię warto poznać, to duża nobilitacja.
Polufka to ludzie!
Polufka to dla nas drugi dom i znacznie więcej niż miejsce. To wspaniali ludzie tworzyli przez lata ten pub i bez nich nie byłoby nic. Ludzie Polufki – obecni po obu stronach lady barowej – kłaniamy się Wam nisko i dziękujemy!
Uściski ślemy też kuzynce Agacie, która przekazała nam podstawy HR, wskazując co jest ważne przy rekrutacji. W dużej mierze dzięki niej udało nam się kompletować przez lata tak wspaniałą ekipę, a niektóre rozmowy z ludźmi będziemy pamiętać do końca życia.
Kochani Barmani
Przez 15 lat za barem Polufki swoją wartę pełniło mnóstwo wspaniałych osób. Część z nich pracowała z nami przez wiele lat, inni krótko lub sporadycznie, ale każdy coś wniósł do tego miejsca.
To nasze Barmanki i Barmani, którym serdecznie dziękujemy za każde polane piwo, zrobione tosty, uśmiech, ale też pracę, której nie widać gołym okiem, a jest niezbędna do funkcjonowania lokalu. Uściski Kochani!
Ada
Agata
Agnieszka
Anita
Asia B.
Asia K.
Asia P.
Daria
Edyta
Filip
Gosia
Hubert
Igor
Irmina
Jagienka
Justyna
Kacper
Karol
Karolina P.
Karolina Z.
Kasia
Kinga
Klaudia
Ksawery
Leszek
Łukasz J.
Łukasz R.
Maciek
Magda
Marta J.
Marta P.
Martyna
Mateusz G.
Mateusz P.
Mikołaj
Natalia A.
Natalia G.
Natalia P.
Natalia U.
Ola D.
Ola Ł.
Ola P.
Oliwia
Patryk P.
Patryk S.
Patrycja
Paweł O.
Paweł T.
Paulina
Radek
Roland
Samuel
Szymon
Weronika
Wiktoria
Wojtek R.
Wojtek K.
Cześć Kapitanom i Pilotom!
Kilka osób z powyższej listy szczególnie zapisała się w historii Polufki, pełniąc funkcje kierowników czy wsparcia marketingowego. Dzięki nim i pub, i cała firma mogły się wciąż rozwijać, a właściciele – podejmować nowe wyzwania prywatne i zawodowe, a czasem nawet pojechać na urlop 🙂
Asia i Agata – dziękujemy Wam za pierwsze chwile wytchnienia i opiekę nad Polufką podczas naszej podróży poślubnej. Zarządzałyście pubem jak sir Alex Ferguson Manchesterem – mądrze, pewnie i troskliwie.
Anita – pierwsza oficjalna Pani Kierownik, dzięki której mogliśmy poświęcić się innym gałęziom biznesu. Dzięki niej do Polufki trafiła wielka lodówka z kraftami, którą wnosiło aż 8 osób; stworzyła procedury, które działają do dziś; ruszyła naszego Facebooka, a jeśli żyłaby w XV wieku, to – jesteśmy pewni – właśnie Ona ruszyłaby Ziemię i wstrzymała Słońce. W końcu Kopernik też był kobietą. Kochana, niech Ci góry będą płaskie, a jasne, niechamskie – zimne i świeże!
Radek – nasz ukochany menago, królewski jak jego ulubiony klub. Warzył z nami pierwsze polufkowe piwo, z namaszczeniem wieszał szaliki Realu nad barem i był najlepszym polufkowym Chlejołajem ever. Przecierał z nami festiwalowe szlaki i wytyczał ścieżkę Polufki. To też jedyna osoba, która aplikując za bar, napisała do nas wierszem. Legenda. ¡Hala Radek! …y nada más.
Weronika – w małym ciele wielki duch. Miała niesamowitą umiejętność łączenia ludzi i zadań teoretycznie nie do połączenia. Zarażała pozytywną energią i uśmiechem, pokazywała, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wera – biegaj daleko, lataj wysoko, nie trać nigdy tej niesamowitej siły i radości!
Asia – przeprowadziła Polufkę przez wielkie zmiany – remont i nowy system kasowy. Usprawniła wiele procedur, przejechała z nami tysiące kilometrów na festiwalowej ścieżce. Przyszło jej wreszcie kierować wraz z nami tą łajbą w burzliwym czasie początków pandemii. Kobieta czynu – silna, odważna i nieustraszona niczym Joanna d’Arc. W dodatku potrafi pracować z własną siostrą i nadal ją lubić. Szacun!
Justyna – skoro o siostrze mowa…Twarz Polufki (dosłownie, bo to ją widujecie od dekady na zdjęciach), człowiek-orkiestra i mistrzyni maratonów za barem. Nasza pierwsza social media ninja, wspaniała organizatorka i towarzyszka podróży. Dżasta, praca z Tobą to zawsze przyjemność!
Marta i Martyna – nasze królowe sociali, autorki najlepszych zdjęć zza baru, kreatorki fajowych eventów i promocji, opiekunki polufkowego ogródka. Dzięki za Waszą kreatywność i energię!
Natalia – bez niej otwarcie po pandemii by się nie udało. Nie byłoby też katalogu planszówek, sezonowych kart drinków i pięknych zdjęć, które robiła wraz z bratem. Dzięki za bycie z nami w tym trudnym czasie i odbudowę Polufki!
Marta – nasza artystyczna dusza, autorka najlepszych babeczek urodzinowych, plakatów na ścianach i wielu pysznych drinków. Niestrudzona ogrodniczka, dzięki której przez ostatnie lata mogliście wąchać kwiaty i zioła w ogródku. Pierwsza osoba zarekrutowana po pandemii, dla której Polufka była pierwszą „poważną” pracą. Dzięki, że nam zaufałaś i dbałaś o Polufkę z niespotykaną wrażliwością!
Jagienka – nasza Curuś, mistrzyni pikania inwentaryzatorem, autorka menu online i listy alergenów, której nikt nie czyta, ale Sanepid docenia. Twórczyni drinków i największa fanka pastry sałerów za naszym barem. Dziołszka, dzięki!
Mateusz – nasz ostatni menadżer, który łączy pracę w serwisie i opiekę nad pubem. Pomaga zadbać o Polufkę na ostatniej prostej, a to niełatwa rola. Człowiek-orkiestra, który parzy najlepszą kawę. Dzięki, że jesteś z nami Mati!
Bez nich nie ma gry.
Przez lata kolekcja planszówek ciągle się rozrastała i nie byłoby szans utrzymać jej w ryzach, gdyby nie osoby, które o nią szczególnie dbały. Niewidzialne ręce katalogowały gry, liczyły elementy, wymieniały części, układały na półkach. Dobry duch planszówek śledził nowości i trendy, żeby podpowiedzieć nam, co koniecznie musimy kupić. Kajetan, Asia, Wojtek, Natalia, Kornelia – doceniamy tę mrówczą pracę i dziękujemy za opiekę nad grami.
Polufka on tour
Ludzi Polufki spotykaliście nie tylko za naszym barem, ale na wielu festiwalach w całej Polsce. Tuż przed pandemią ekipa wyjazdowa, gotowa wyruszyć w trasę, by lać najlepsze piwa, liczyła około 30 osób. Zaufało nam wiele browarów, które z dumą i zaangażowaniem reprezentowaliśmy. Potem świat stanął w miejscu, ale my się nie zatrzymaliśmy. Po lockdownie nadal można nas spotkać na festiwalach, choć zwykle już w innym charakterze.
Nasi Panowie dzielnie reprezentują Polufkę Serwis i Stowarzyszenie Serwisantów Branży Napojów i Gastronomii. My – właściciele, z pomocą Ksawerego i Justyny, współorganizujemy Festiwal Hevelka na Gdańskim stadionie, a nie byłoby to możliwe bez zaufania, którym obdarzył nas Wojciech Stybor, współtwórca i właściciel marki Hevelka.
Nie sposób wymienić wszystkich, którzy przez Polufkę zostali wysłani w trasę i tych, z którymi na festiwalowych szlakach współpracowaliśmy, ale każdemu z całego serca dziękujemy. Te wspólne podróże wiele nas nauczyły i składają się na pokaźny katalog pięknych wspomnień.
Ksawery – od młodzika do magika
Jeden człowiek zasługuje na specjalne wyróżnienie, bo próba przyporządkowania Go do jakiejś części polufkowej załogi jest skazana na porażkę. Jest we wszystkich grupach, robił wszystko. On przeszedł tę grę.
Zaczął jako nastolatek od pomocy fizycznej przy Euro 2016, gdy rozstawialiśmy dużą strefę kibica w ogródku. Przejechał z nami na festiwalach niezliczoną liczbę kilometrów. Pracował za barem w Polufce i w Biforze, który prowadziliśmy przez kilka lat. Współtworzył i obsługiwał z nami sklep internetowy w pandemii. Remontował, naprawiał i wspierał Pub Polufka przez ponad 10 lat. Wraz z Kazikiem tworzy od początku Polufkę Serwis, dbając o setki instalacji, służąc pomocą techniczną w prozaicznych i beznadziejnych przypadkach. Reprezentuje nas w kraju i za granicą – na spotkaniach, panelach, targach i festiwalach.
Drugiego takiego nie było, nie ma i nie będzie w Polufce. Ksawery, dziękujemy!
Najlepsi Goście pod słońcem
Przez 15 lat gościliśmy mnóstwo wspaniałych osób. Odwiedzaliście nas, aby napić się dobrego piwa, pograć w planszówki czy obejrzeć transmisję sportową. Odbywało się u nas wiele imprez urodzinowych, wieczorów kawalerskich i panieńskich, spotkań integracyjnych. Gościliśmy też wiele najróżniejszych inicjatyw – od warsztatów i konferencji, przez spotkania podróżnicze, planszówkowe i rpgowe, po improwizacje teatralne czy debaty polityczne. Jesteśmy dumni, że Polufka zawsze łączyła różne środowiska i tak wiele osób czuło się u nas dobrze. Będzie nam tych spotkań z Wami brakować!
Nie sposób wymienić wszystkich Gości, którzy dali nam się zapamiętać. Nie potrafimy też zliczyć wszystkich Wiecznych Studentów, którym wydaliśmy legitymacje. Każdy jednak – z legitką czy bez – jest dla nas ważny i każdemu chcemy podziękować. Tym, którzy są z nami od wielu lat i tym, co dopiero niedawno dowiedzieli się o Polufce. Odwiedzającym nas często i tym, którzy wpadli na jeden mecz czy zawitali przejazdem. Bez Was nie byłoby Polufki. Choć wspomnimy tylko o niektórych grupach i inicjatywach, ściskamy wszystkich serdecznie i mówimy DZIĘKUFKA!
Dziękujemy za wspólną grę
Od początku gromadziliśmy graczy, na długo zanim planszówki weszły do mainstreamu. Organizowaliśmy noce planszówek i Sylwestry z grami, spotykali się u nas forumowicze gry-planszowe.pl (szczególnie dziękujemy Michałowi, który nas odkrył jako pierwszy), aby poznać innych graczy. Żółte Koszulki Rebel.pl testowały u nas gry i przygotowywały się do festiwali. Stowarzyszenie Ludzi Kreatywnych „Razem Przeciw Sobie” i Gdańskie Stowarzyszenie Fantastyki „Alkor” spotykały się w Polufce, aby rozwijać kulturę planszówkową. Odwiedzały nas niezliczone rzesze miłośników gier bez prądu. Dziękujemy Wam, że spośród wszystkich plansz na mapie wybieraliście właśnie Polufkę.
Szczególnie chcemy podziękować GE3K Events, z którym współpracujemy od pandemii. Mateusz wraz z ekipą Wolontariuszy fantastycznie integruje całe planszowe Trójmiasto, organizując spotkania w różnych miejscach. Od lat łączymy też siły przy organizacji Strefy Gier Planszowych na Festiwalu Hevelka. Praca z GE3K to zawsze przyjemność i gwarancja dobrej zabawy. Dziękujemy, niech moc będzie z Wami!
W ostatnich latach organizowane były też u nas spotkania rpgowe. Dziękujemy ekipie Głowy Pełnej Przygód i innym Mistrzom Gry za każdą przygodę przeżytą w Polufce.
Mieliśmy też przyjemność gościć różne turnieje planszówkowe, m.in. w Neuroshimę HEX; rozgrywki w gry kolekcjonerskie, np. VETO oraz brydżystów i szachistów. Dziękujemy wszystkim organizatorom i uczestnikom, cieszymy się, że wybraliście Polufkę!
Dziękujemy za wspólne kibicowanie
Mecze piłki nożnej i inne transmisje od początku przyciągały gości do Polufki. Tu zawiązywały się (albo rozwiązywały, ale to rzadziej) przyjaźnie, były niezwykłe emocje, wspólne świętowanie zwycięstw i przeżywanie porażek. Przez wiele lat obstawialiście wyniki meczów za shoty – świetnie wspominamy tę zabawę! Dziękujemy wszystkim uczestnikom Ligi Kibica i ekipie BuddyBet, która uczyniła rywalizację łatwiejszą i przyjemniejszą.
Plan transmisji na naszej stronie i w relacjach był w ostatnich latach na bieżąco aktualizowany dzięki PubWatch. Dziękujemy twórcy tej inicjatywy – Kevinowi Pietrzykowi za wsparcie i trzymamy kciuki za dalszy rozwój projektu, bo łączenie kibiców z lokalami oferującymi transmisję to świetna sprawa!
Nasi najwierniejsi kibice mieli swoje zwyczajowe miejsca do oglądania, ulubione piwa i tosty. Przywozili nam też szaliki ze swoich kolekcji i zagranicznych wojaży. To, że szaliki pokryły cały sufit, to dla nas coś niesamowitego i wywołującego wzruszenie, namacalny dowód więzi z Polufką. Kłaniamy się Wam nisko!
Nie da się wymienić wszystkich, którzy wpadali do nas na mecze i inne transmisje, ale polufkowi kibice mają szczególne miejsce w naszych sercach i mamy nadzieję, że znajdą swoje nowe miejsce do wspólnego oglądania. Chcemy jednak wspomnieć o kilku wyjątkowych Osobach, bez których kibicowska Polufka nie byłaby taka sama.
Ściskamy naszą kochaną ekipę z kanapy u góry, która zarezerwowała kanapę na całe EURO 2012 i obejrzała z nami niezliczoną liczbę meczów. Rodzina Putków, Ilona, Zari, Jarek, Olga i reszta kanapowego teamu – dzięki za każdy szalik, wspólne kibicowanie, ale też za każde „Mnohaja lita” śpiewane na naszych urodzinach. Dziękujemy Uli i Wojtkowi Kowalczykom, którzy byli na wielu meczach, ale też rozwieszali plakaty Polufki i byli przez tyle lat wspaniałymi ambasadorami naszej marki.
Kłaniamy się Lechistom, którzy śledzili zmagania naszej drużyny w Polufce. Szczególnie pozdrawiamy pana Zdzisława wraz z ekipą nieustraszonych kibiców, którym żadne przeciwności nie są straszne. Do dziś pamiętamy mecz oglądany w ogródku w trakcie ulewy, gdy pandemia uniemożliwiała kibicowanie w środku.
Dziękujemy Kibicom F1, którzy w Polufce znaleźli swoją bazę. Otwieranie dla Was wcześniej w niedziele to zawsze była czysta przyjemność! Ściskamy kibiców tenisa, siatkówki, futbolu amerykańskiego, KSW, skoków narciarskich i wszystkich innych dyscyplin, które można było śledzić w Polufce.
Piłkarzyki
Choć od kilku lat nie ma już w Polufce stołów do piłkarzyków, stanowią one ważny element naszej historii. Myśląc o piłkarzykach, w pierwszej kolejności patrzymy w niebo i uśmiechamy się do Stasia, choć tak pięknie jak on uśmiechać się nie umiemy. Wspierał nas mentalnie przy remoncie, dmuchał w żagle i kibicował, czuliśmy też jego wsparcie na starcie, choć nie mógł nam go już okazać fizycznie.
Społeczność Trójmiejskiego Klubu Piłki Stołowej (3KPS) i Toruńskiego Klubu Futbolu Stołowego ożywiła Polufkę. Cieszymy się ogromnie, że czuliście się u nas dobrze i że wspólnie mogliśmy stawać przy stołach. Gosia, Kuba, Sianko, Leśny, Paprot i inni ludzie kulający piłeczką po stole – dziękujemy!
Wydarzenia nie do zapomnienia
Przez 15 lat odbyło się u nas tyle wydarzeń, że nie sposób spamiętać wszystkie. Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że udało nam się stworzyć miejsce, które łączy i dom dla wielu inicjatyw. Przeżyliśmy z Wami niezliczoną ilość imprez urodzinowych, imieninowych czy firmowych. Dziękujemy każdemu, kto wybrał Polufkę na miejsce realizacji swoich pomysłów i świętowania ważnych wydarzeń. Chcemy jednak wspomnieć o kilku inicjatywach, które szczególnie zapadły nam w pamięć.
Początki działalności poza turniejami piłkarzykowymi i rozmaitymi spotkaniami planszówkowymi upłynęły nam pod hasłem warsztatów i debat. Szczególnie pamiętamy Warsztaty Śmiechu, Baśnie Właśnie i Spotkania KASE – Klubu Austriackiej Szkoły Ekonomii. Zadomowili się u nas również zawodnicy aikido, organizujący różne eventy. Ewa, Krzysiek, Piotrek, Szymon i inni Aikidocy – dziękujemy!
Na fali sukcesu „Appspirina mini: iOS intro” w styczniu 2012 roku, odbyło się u nas wiele BarCampów, zanim panele dyskusyjne IT zrobiły się na tyle popularne, że w Polufce już się nie mieściły. Wtedy z przyjemnością jeździliśmy z rollbarem i dobrym piwem do Startera czy GPNT. Dziękujemy za wieloletnią współpracę i przywiązanie do Polufki organizatorom Meet.js i PHPers (szczególnie kłaniamy się Leszkowi Prabuckiemu). Zarówno goszczenie Was w pubie, jak i odwiedzanie z rollbarem to była zawsze przyjemność!
Gościliśmy wielu podróżników, którzy wymieniali się doświadczeniami i relacjonowali swoje wyprawy. Szczególnie dziękujemy Akademickiemu Klubowi Turystycznemu GDAKK i Studenckiemu Klubowi Kajakowemu „Morzkulz”. A jeśli mowa o organizacjach studenckich, to one oczywiście też znajdowały w Polufce przestrzeń do integracji i realizacji pomysłów – m.in. ESN, BEST, NZS PG, IAESTE, liczne koła studenckie i Akademicki Chór Politechniki Gdańskiej. Cieszymy się, że mogliśmy Was gościć!
Polufka wielokrotnie była też przestrzenią dyskusji światopoglądowych i wymiany doświadczeń dla różnych środowisk. Odbywały się u nas spotkania polityczne, naukowe, integracje środowisk równościowych i aktywistów. Spotkania, które szczególnie zapisały się w historii Polufki to Browary Wiary – inicjatywa Duszpasterstwa Akademickiego Winnica – podczas których dyskutowano o Bogu, wierze i wartościach przy dobrym piwie.
Imprezy z przytupem nie zdarzały się w Polufce zbyt często, ale większość z nich, na czele z weselem właścicieli, nie udałaby się bez Qry. Nasz wspaniały wodzirej sylwestrowy, wokalista na unikatowym koncercie, organizator i uczestnik wielu epickich urodzin, wieczorów kawalerskich i pępkowych. Człowiek -legenda, prawdziwy Przyjaciel i najlepszy świadek. Dziękujemy!
Dzięki Wam wszystkim i każdemu z osobna mamy mnóstwo wspaniałych wspomnień, które zostaną z nami na zawsze. Dziękujemy wszystkim, którzy tworzyli ten niepowtarzalny klimat spotkań, imprez, otwartości i dialogu w Polufce!
Współprace, które znaczą więcej
Prowadząc Polufkę, mieliśmy przyjemność współpracować z wieloma wspaniałymi ludźmi. Niektóre osoby, firmy i pomysły szczególnie na nas wpłynęły, a wiele z nich nadal odgrywa w naszym życiu zawodowym ważną rolę. Czasem życzliwość okazana na starcie, otwartość na pomysły, wyciągnięta w trudniejszym momencie dłoń czy dobra rada zmieniają więcej niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
Piwo to nasze paliwo
Dzięki współpracy z hurtownią UDH zaczynaliśmy działalność nie tylko z dobrym piwem z Czech i Ukrainy, ale również z meblami i lodówkami, które długo nam służyły. Nasza współpraca zaczęła się na długo przed otwarciem Polufki, w Pubie Duszek i trwa do dziś w obszarze serwisowym. Pamiętamy początki, doceniamy wspólne 2 dekady i mamy nadzieję na dalsze partnerstwo.
W początkowym okresie działalności bardzo pomógł nam Michał Olszewski, do którego zawsze mogliśmy przyjść po radę i wymienić doświadczenia. W Krajinie Piva w Toruniu spędziliśmy na studiach niejeden wieczór i była ona dla nas pewną inspiracją przy tworzeniu Polufki. Dzięki Michałowi wskoczyliśmy też na pierwszą falę piwnej rewolucji, przywożąc krafty w butelkach osobową Skodą. U nas miała miejsce premiera Prometeusza z browaru Olimp, a Panakeja i Hades na zawsze pozostają w naszych sercach.
Wypełnianie lodówek setkami najlepszych kraftowych piw nie byłoby możliwe bez hurtowni Stanbud, która od lat dba o rozwój rynku piwnego w Trójmieście. Jesteśmy wdzięczni także pozostałym hurtowniom oraz browarom, z którymi mieliśmy przyjemność współpracować w zakresie dostaw do Polufki, ale także obsługi festiwali. Dziękujemy twórcom polufkowych piw – Brodaczowi, Profesji, Czarnej Owcy, Perunowi oraz Recraftowi. Kłaniamy się wspaniałym przedstawicielom handlowym i dostawcom – Ani, Emilii, Adamowi, Adrianowi, Andrzejowi, Arkowi, Arturowi, Bartkowi, Czarkowi, Danielowi, Dawidowi, Dominikowi, Grześkowi, Jackowi, Karolowi, Krzyśkowi, Kubie, Łukaszowi, Marcinowi, Mariuszowi, Pawłowi, Piortkowi, Tadkowi, Tomkowi, Włodkowi, Wojtkowi – za zaangażowanie, partnerskie relacje i wiele miłych pogawędek.
Szczególne podziękowania należą się Tomaszowi Brzostowskiemu, z którym dzielimy ważne etapy historii. To on zaprosił nas do obsługi stoiska Browaru Brodacz podczas pierwszej edycji Hevelki w 2015 roku, co stanowiło nie tylko początek naszej ścieżki festiwalowej, ale dało także cenne doświadczenie serwisowe, które procentuje do dziś. To Brodacz uwarzył pierwsze polufkowe piwo – ALE PALEufkę. Wspólnie przejechaliśmy kawał Polski i razem usiłowaliśmy przetrwać jak najlepiej pandemię, dostarczając catering do domów. Choć nie zawsze się zgadzaliśmy, a finalnie nasze drogi się rozeszły, jesteśmy wdzięczni za te wszystkie doświadczenia.
Szama i sztama
Praktycznie od początku mogliśmy w Polufce zjeść poza tostami pyszną pizzę. Dziękujemy wszystkim pizzeriom, z którymi współpracowaliśmy – Białemu Talerzykowi (Piatto Bianco), Na Okrągło, Spoko i Pizzerii 105 Gdańsk Wrzeszcz. Towarzyszyliście gościom i barmanom na wielu imprezach, dowoziliście idealne jedzenie na mecz czy dłuższe posiedzenie z planszówkami. Bez Was spędzanie czasu w Polufce nie byłoby aż tak przyjemne.
Planszówki dla Polufki
Nasza biblioteka gier planszowych nie rozrosłaby się do takich rozmiarów, gdyby nie życzliwość i wsparcie wydawców oraz darczyńców. Dziękujemy za współpracę wydawnictwom Trefl, Rebel, Nasza Księgarnia, Portal, Egmont, Lucrum, Granna i innym, które przysyłały nam gry, brakujące elementy czy dodatki. Jesteśmy wdzięczni również Ilonie i Beacie, które podarowały nam wiele planszówek.
Bez kawy ani rusz
Dziękujemy Gosi z palarni Kawana za pomoc we wprowadzeniu rzemieślniczej kawy do Polufki – ekspres, młynek, szkolenia, najlepsze ziarna. To pozwoliło nam wrócić do gry po pandemii z pyszną kawą, do której potem przyrosły nasze ręcznie robione ciastka. Kłaniamy się także Leniowi, który pali równie dobrą kawę i był jednym z naszych pierwszych klientów serwisowych. Dziękujemy Nieczapli za świetne ziarna, dobre słowo i odwiedziny. My Gdańszczanie mamy szczęście, że możemy brać ziarna z tak dobrych palarni. Wszystkie z serca polecamy, a pyszna kawa zostaje z nami prywatnie i służbowo – w biurze i na festiwalach.
Twórcza konkurencja
Zawsze wychodziliśmy z założenia, że konkurencja jest potrzebna i może być twórcza. Od wrogości zdecydowanie lepsza jest współpraca. Mamy szczęście, że wielu właścicieli lokali we Wrzeszczu podzielało to myślenie, podchodząc do nas z otwartością. Dziękujemy Wojciechowi Sosnowskiemu, menadżerowi nieistniejącego już klubu Hi-fi i Piotrowi Machalińskiemu – właścicielowi Encyka za wieloletnie harmonijne współistnienie i łączenie sił w trudnych momentach pandemii. Dziękujemy załodze Beer Spotu w Metropolii, Nowemu Browarowi Gdańskiemu i Graciarni za dotychczasową współpracę serwisową i życzliwość.
Polufka Serwis – ku przyszłości
Na koniec chcemy wyrazić wdzięczność dla tych, dzięki którym Polufka jako firma istnieje i rozwija się mimo zamknięcia pubu. Ukłony dla Grzegorza, Doroty, Jacka, Radka i Vitalija, którzy wyciągnęli do nas pomocną dłoń w pandemii. Wskazali nam serwisową ścieżkę, uczyli, wdrażali w tę niszową branżę. Nadal pozostają dla nas mentorami w wielu obszarach, a współpraca z nimi to zaszczyt.
Dziękujemy pierwszym kontrahentom w obszarze serwisu, którzy jeszcze na długo przed pandemią zaufali nam i oddali swoje krany w nasze ręce – UDH, Cybermachinie, Marcinowi Rokickiemu z browaru Rockmill, Darkowi z Lenia i Bruderszaftu, Piwniczce Banino i innym, którzy pozwolili nam uwierzyć w naszą nową misję.
W tej chwili mamy pod opieką jest ponad 1000 instalacji w całej północnej Polsce. Nie tylko czyścimy krany, ale też projektujemy, montujemy, modernizujemy linie wyszynkowe. Edukujemy innych, piszemy felietony w Piwowarze i dbamy o standardy w branży serwisowej. A wszystko zaczęło się od jednej kanki z chemią i grona osób, które nam zaufały.
Ślemy także podziękowania wszystkim, którzy skorzystali z naszych usług cateringowych, wypożyczając sprzęt do wyszynku na swoje wesele, domówkę, imprezę firmową czy targi. Choć zamykamy drzwi pubu, nadal polecamy się z dobrym piwem. Mamy sprzęt na każdą okazję – od kameralnych poprawin czy imprezy na działce, przez duże wesela i konferencje, po eventy na kilka tysięcy osób. Współpracujemy z wieloma hurtowniami, zapewniając duży wybór piwa, cydr czy prosecco. Pamiętajcie o nas 🙂
Dziękufka i do zobaczenia!








































































































